Czarnohora część 2

Redakcja: Publikujemy dalszą część relacji z wyprawy przemyślan na Czarnohorę - pasmo górskie w Karpatach Wschodnich na terenie zachodniej Ukrainy. Pierwszą część można przeczytać w poprzednim numerze MIŚKA, dostępnym na stronie internetowej www.przemyskimisiek.pl.

Widok na pasmo Czarnohory w Beskidach WschodnichOkoło północy coś mnie obudziło. Wydawało mi się, że ktoś gwałtownie zatrząsł namiotem. Na wpół śpiący nie byłem pewien czy to był sen. Wiedząc, kto śpi 100 m niżej ścisnąłem mocniej pośladki i wsłuchiwałem się w odgłosy nocy. Nagle zatrzęsło namiotem jakby ktoś próbował go rozszarpać. Gwałtownie i krótko.
- Kto tam jest? – moje pytanie zostało bez echa.
Hipis spał jakby nigdy nic i po całodniowym, forsownym marszu nie obudziłby go wybuch pocisku kal.420 mm.
- Hipis wstawaj, ktoś jest koło namiotu – powiedziałem szukając równocześnie latarki.
- Co ty chcesz? Śpij, nikogo tu nie ma – odrzekł, po czym znowu nastąpiło gwałtowne potrząśnięcie całym namiotem i nie wiedzieć kiedy Hipis przybrał postawę na baczność w pozycji leżąc, a jego oczy przybrały rozmiary pięcio złotówki. No i zaczęło się. Te nagłe potrząśnięcia namiotem to był zwiastun huraganu, który właśnie nadszedł. W jednej chwili tropik naszego namiotu zamienił się w targany wiatrem żagiel, a wszelkie rzeczy leżące w przedsionku zniknęły. W ostatniej chwili zdążyłem złapać swoją butlę z palnikiem. Ubrałem kurtkę i wyskoczyłem na zewnątrz, aby poprawić tropik. Pozycja stojąc okazała się jednak niefortunna, gdyż zaczęło mnie znosić, więc mocno pochylony próbowałem złapać fruwający tropik i na powrót przytwierdzić go do podłoża. Zadanie okazało się jednak niewykonalne. Wiatr już zdążył go podrzeć, a linki ze skutecznością pejcza smagały mnie po twarzy.

Czytaj więcej: Czarnohora część 2

Czarnohora

Dzień pierwszy i drugi

CzarnohoraOd dawna przymierzałem się do wyprawy w Karpaty Wschodnie. Zawsze jednak coś stawało mi na drodze. To brak funduszy, to brak chętnych do wyprawy lub czasu. Wreszcie w sierpniu 2010 roku podjąłem mocne postanowienie wyprawy i udało się zebrać ekipę złożoną z wrocławianki Ani, dwóch mieszkańców Gdyni Leszka i Marcina, oraz trzech przemyślaków, Józefa, Pawła (Hipisa) i mojej skromnej osoby. Józef został szefem wyprawy ze względu na wieloletnie doświadczenie trapera, poza tym tylko on znał trasę. On też wziął na siebie załatwienie transportu z granicy do miejsca naszego przeznaczenia Dzembroni.
Skompletowaliśmy sprzęt, kupiliśmy prowiant, wymieniliśmy walutę na granicy i po jej przekroczeniu metodą na mrówkę znaleźliśmy się na dzisiejszej Ukrainie. Tutaj czekał na nas nasz przewoźnik ze Lwowa Oplem Vivaro. Pierwsze miłe zaskoczenie. Opel w miarę nowy, czyściutki (czego nie można powiedzieć o tzw. marszrutkach), a każdy z nas w uchwytach przy siedzeniach dostał na drogę po dwie buteleczki bardzo smacznej wody mineralnej. Co prawda nie było klimatyzacji, ale pomysłowy właściciel zamontował z tyłu wiatraczek, który w miarę cicho hucząc miał za zadanie owiewać nas chłodnym powietrzem. Szofer wyciągnął nowinkę techniczną, czyli GPS, wstukał nazwę naszego miejsca docelowego, wybrał opcję „najkrótszą drogą” i …to był jego błąd. Wystartowaliśmy.

Czytaj więcej: Czarnohora

Przemyśl - marzenie które możemy urzeczywistnić!!!

Artykuł z wydania papierowego MIŚKA nr 3/2010

Mirosław MajkowskiDoszły do mnie słuchy, ze bardzo podobał się Wam mój artykuł pt. ”Twierdza Przemyśl” z pierwszego numeru Miśka. Mój wywiad nie doniósł mi jeszcze o opiniach z poprzedniego numeru o Linii Mołotowa, ale dziś będzie trochę inaczej. Napiszę wam o moim marzeniu.

Mam takie marzenie – marzenie, które można i trzeba urzeczywistnić. Marzenie, którego spełnienie zależy w olbrzymiej mierze od Was Drodzy Czytelnicy i Przyjaciele. Tym marzeniem jest TURYSTYCZNY PRZEMYŚL.

 

Czytaj więcej: Przemyśl - marzenie które możemy urzeczywistnić!!!

Czy Przemyśl wykorzystuje potencjał miasta turystycznego?

Artykuł z wydania papierowego MIŚKA nr 3/2010

Logo forteczneMieszkamy w zabytkowym mieście, o wielu walorach turystycznych. Czy oby na pewno miasto i jego mieszkańcy dobrze wykorzystują ten potencjał?
Odwiedziłem ostatnio pewną znaną w Polsce miejscowość turystyczną, która jest obecnie celem podróży całych rodzin. Jeszcze kilka lat temu nikt o niej nie słyszał. Zanim jednak opiszę fenomen tej miejscowości przedstawię, jakie działania podejmuje miasto, aby zwiększyć atrakcyjność turystyczną miasta. Będziecie mogli Państwo porównać efekty rozwoju turystyki w Przemyślu, z sukcesem, jaki osiągnęła słynna już gmina położona w przepięknym zakątku Wyżyny Świętokrzysko–Sandomierskiej.
Można znaleźć wiele opisów zachwalających historię i urok naszego miasta. Przytoczę tutaj cytat z dokumentu „Strategia Rozwoju Turystyki dla Miasta Przemyśla na lata 2008-2015”.

Czytaj więcej: Czy Przemyśl wykorzystuje potencjał miasta turystycznego?

Linia Mołotowa

Artykuł z wydania papierowego MIŚKA nr 2/2010

Po sowieckiej okupacji terenów Rzeczpospolitej w latach 1939 – 1941 oprócz śmierci, masowych deportacji, terroru i chorób wenerycznych pozostał pas umocnień granicznych w postaci schronów bojowych (zwany potocznie Linią Mołotowa) pogrupowanych w punkty oporu, mających oficjalnie bronić granic „czerwonego raju” i dać wsparcie „niezwyciężonej” Armii Czerwonej, gdyby jakiś agresor nieopatrznie zapragnął sięgnąć po ziemie rządzone przez ojca wszystkich proletariackich narodów, a zarazem jednego z największych katów ludzkości, jakiego ta dobra ziemia nosiła, Józefa Stalina.

Otóż taki osobnik się znalazł, nazywał się Adolf Hitler i choć bardzo się starał to nigdy nie dorównał Stalinowi pod względem liczby ofiar swoich rządów, a w czerwcu 1941 roku oficjalnie zagrał na nosie Armii Czerwonej, która pod naciskiem niemieckiego Wehrmachtu biła rekordy szybkości niczym reprezentacja olimpijska w biegach przełajowych, w wycofywaniu się w głąb sowieckiego raju, gdzie na maszerujących czekały już w najlepszym wypadku sztraf bataliony, a na tych z mniejszym szczęściem ciężkie karabiny maszynowe NKWD, gotowe nakarmić ołowiem tych, którzy nie chcieli dać się zabić swoim niedawnym sojusznikom.

 

Czytaj więcej: Linia Mołotowa

Magiczne miejsce

Artykuł z wydania papierowego MIŚKA nr 2/2010

Mieszkać w Paryżu przez prawie ćwierć wieku to wyzwanie. To miasto wsysa, wyczerpuje, zachwyca i odrzuca. Poznałem je wzdłuż i wszerz z racji prowadzenia firmy dekoracyjnej i działalności politycznej. Poznałem ogromną liczbę ludzi wielu zawodów i statusów społecznych. Znam to miasto lepiej, niż większość jego mieszkańców. Pewnego dnia stwierdziliśmy z żoną, że może już wystarczy tej znajomości i postanowiliśmy opuścić jedno z najpiękniejszych miast świata. Żona zapakowała swoje opowiadania, ja rysunki i obrazy oraz kilka nagród z Salonów sztuki, ona zwolniła się z pracy w telewizji, ja zamknąłem firmę i ruszyliśmy tą samą drogą, co lata temu.

 

Czytaj więcej: Magiczne miejsce

Twierdza Przemyśl

Artykuł z wydania papierowego MIŚKA nr 1/2010

Twierdza Przemyśl, największa po Verdun i Antwerpii twierdza z okresu I wojny światowej, to 45-kilometrowe pasmo kilkudziesięciu fortów wokół Przemyśla oraz w granicach samego miasta.

Tak zaczyna się duża część przewodników zapraszających do naszego pięknego, starego, nadsańskiego grodu, oczywiście sporo mijając się z prawdą, gdyż jest w samej Europie szereg większych twierdz niż Przemyśl, pomijając fakt, że w wiele lepszym stanie zachowania.

Twierdza PrzemyślAczkolwiek należy zgodzić się z faktem, a nawet wręcz go podkreślać, że Twierdza Przemyśl odegrała na początku Wielkiej Wojny niebagatelną rolę ratując monarchię austro - węgierską od niechybnego upadku już w pierwszych miesiącach wojny, wiążąc walką ponad 200 000 Rosjan, których zabrakło w Karpatach, aby przełamać ostatnią rubież austriackiej obrony wyjść na równinę węgierską, gdzie nikt i nic nie zatrzymałoby już rosyjskiej kawalerii. Ponadto tylko tutaj walczył i krwawił swoisty tygiel narodów złożony z Austriaków, Węgrów, Niemców, Rosjan, Polaków, Czechów, Słowaków, Rusinów, Włochów i innych narodów nadkładających swe głowy w imię niezrozumiałych dla nich konfliktów między ówczesnymi potęgami tego świata.
Czymże jest dzisiaj Twierdza Przemyśl?

Czytaj więcej: Twierdza Przemyśl